Ukochany przez flotę admirał zginął trafiony ok. godz. 13.30 przez francuskiego strzelca. [...]. Zniesiony do lazaretu żył jeszcze kilka godzin, przyjmując meldunki od oficera flagowego Thomasa Hardy’ego.
źródło: NKJP: Tadeusz Zawadzki: Horatio zawadiaka, Polityka, 2005-12-24