A był jak raz w Bracławiu [...] starostą niejaki Kalinowski, moczywąs, huncwot, zabijaka i srogi pana naszego króla Jana nieprzyjaciel. Nasz Boruta, że też nie lada od łykawek cechmistrz, rychło się z tym Kalinowskim pokumał i powiernikiem jego został.
źródło: Włodzimierz Piotrowski: Dole i niedole diabła Boruty, 1971 (books.google.pl)